2018 Hyundai i30 1.6 CRDi Premium – kompakt bezwstydny

Stateczna neutralność

Prezentowany egzemplarz napędzany jest wolnossącym 1.6 CRDi o mocy 136 koni mechanicznych i 300 Nm momentu obrotowego sprzężonym z dwusprzęgłowym automatem. Choć do zdecydowanej większości zastosowań oferowane osiągi powinny w zupełności wystarczyć, czas sprintu do setki (10,6 sekundy) i okrągłe 200 km/h prędkości maksymalnej mogą nie wszystkich zachwycić. Winą za taki stan rzeczy jest niewielki zakres maksymalnego momentu (1750-2500 obr./min.) i stosunkowo duża masa (1300 kg) kompaktowego Koreańczyka. Pochwały należą się natomiast za sprawne działanie przekładni automatycznej i dobre wyniki spalania (6-7,5 litra w ruchu mieszanym).

Rychły koniec silników diesla? Wszystko na to wskazuje – klik!

Zawieszenie Hyundai i30 zestrojono bardzo przyjaźnie. Jest naprawdę komfortowo, choć bez przesadnej miękkości – w sam raz! Kierując nim nie sposób zauważyć także lekkości, z jaką działają sprzęgło, dobrze zestopniowana skrzynia biegów, pedał hamulca czy wspomaganie kierownicy. Mimo tego, iż moim zdaniem brakuje mu zwinności Golfa i precyzji kierowania charakterystycznej dla Focusa, to w ogólnym rozrachunku i30 zachowuje się na drodze w zupełności neutralnie i poprawnie. W porównaniu z poprzednią generacją poprawie uległo wyciszenie kabiny.

W pracy uskuteczniam jazdę podstawowym silnikiem w ofercie i30, czyli wolnossącym benzyniakiem pojemności 1.4 litra i mocy 100 koni mechanicznych. Dobrze znany z poprzedniej generacji tego modelu motor w codziennej eksploatacji może okazać się ospały z powodu braku doładowania. Do jego zalet należy jednakże solidność i niskie spalanie bez względu na ciężar prawej nogi kierowcy. Ponadto lubi się z LPG, dzięki czemu dobrze pasuje do zastosowań handlowo-flotowych. W końcu i Azjaci ulegli erze downsizingu, w propozycji dostępne są bowiem także uturbione silniki 1.0 i 1.4.

Gdy jakość produktu wyraźnie przekracza poziom postrzegania marki

Przemyślany, spójny projekt o wyjątkowo dojrzałym jak na koreańską markę charakterze to w jego przypadku określenia nader często spotykane. Wydaje się, jakoby nic w kompaktowym i30 nie było dziełem przypadku, co ma swoje odzwierciedlenie w równie dojrzałym, wręcz nieco wyrachowanym cenniku. Ogromne chapeau bas należy się Koreańczykom za postęp, jakiego dokonali w ostatnich latach i obecną jakość oferowanych produktów. Zaskoczyły mnie jednakże wyniki przedstawionych na początku tekstu analiz. Koreańska marka nie jest już oczywistym wyborem dla klienta zainteresowanego tanim autem z salonu, gdyż przestała być wyraźnie tańsza od swej konkurencji. Zaskakuje, jak wraz z poprawą jakości produkowanych aut Azjaci nie mają skrupułów zbliżać się do zachodniej konkurencji także w aspekcie cen oferowanych pojazdów.

Choć 127 tysięcy złotych za wypasione, aczkolwiek wciąż kompaktowe auto z Korei mogło do niedawna brzmieć jak absurd, Hyundai i30 ma wiele argumentów na swoją obronę – 5-letnią gwarancję bez limitu kilometrów, rozsądnie wycenione dodatki czy ponadprzeciętną spójność projektową. Zatem wszystkim zainteresowanym kompaktowym autem z salonu jazda testowa Koreańczykiem wysoce sugerowana!

Silnik Turbo-diesel 1.6 CRDi
Moc 136 KM przy 4000 obr./min
Moment obrotowy 300 Nm przy 1750-2500 obr./min.
Skrzynia biegów 7-biegowa dwusprzęgłowa
Prędkość maksymalna 200 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,6 s
Średnie zużycie paliwa 6-7,5 l/100 km (testowe)
Masa własna ok. 1300 kg
Cena od 62 000 zł (podstawowa), od 99 200 zł (Premium)

 

<- Poprzednia strona

Przeczytaj też:
Test Seata Leona FR 2.0TDI – kompakta z temperamentem
Volkswagen Golf R – Autventure
5 świetnych aut, które kiepsko się sprzedają