Autonomiczne pojazdy na wyciągnięcie ręki?

Większość z nas żyje w przeświadczeniu, że samochody poruszające się w pełni autonomicznie to wciąż pieśń przyszłości. Tymczasem część systemów wspomagających bądź odciążających kierowcę od prowadzenia auta są dostępne już teraz jako opcjonalne wyposażenie wielu modeli pojazdów. W niniejszym artykule postaram się przedstawić i omówić część z nich.

Artykuł przeczytasz w ok. 3 minuty.

ACCBMW

Aktywny tempomat

Podstawową funkcją tempomatu jest utrzymywanie zadanej przez kierowcę prędkości. Po ustawieniu odpowiadającego nam tempa jazdy i włączeniu systemu możemy zdjąć nogę z gazu – auto samo utrzymywać będzie stałą prędkość. Tego typu mechanizmy działają zarówno z manualną jak i automatyczną skrzynią biegów. W samochodach wyższych segmentów dostepne są bardziej wyrafinowane układy umożliwiające samoczynne dostosowanie tempa podróży do poprzedzającego nas pojazdu. Jak to działa? Specjalny radar odpowiedzialny jest za monitorowanie strefy przed autem, komputer natomiast steruje m.in. silnikiem czy hamulcami. Graniczna dla bezpiecznego działania prędkość to zazwyczaj, zależnie od producenta, 120-140 km/h, aczkolwiek najbardziej zaawansowane systemy pozwalają na adaptację nawet do ponad 200 km/h. Układy tego typu dostępne są jedynie z automatyczną skrzynią biegów. Istnieją także propozycje umożliwiające rozszerzenie pracy aktywnego tempomatu także o całkowite zatrzymywanie i rozpędzanie pojazdu, pracujące na zasadzie zachowywania określonej odległości od auta nas poprzedzającego. Tak skomplikowane gadżety oferują w swoich samochodach m.in. Mercedes czy Volvo.

LaneAssist

Asystent utrzymania pasa ruchu

Wyobrażacie sobie możliwość bezpiecznego smsowania czy przeglądania Facebooka podczas prowadzenia auta? Dzięki adaptacyjnemu tempomatowi i asystentowi utrzymania pasa ruchu taki scenariusz jest w odpowiednich warunkach jak najbardziej możliwy. W najprostszych odmianach powyższego systemu auto w chwili najechania na linię drogi jedynie poinformuje kierowcę dźwiękowo lub wibracjami kierownicy o konieczności skorygowania toru jazdy. To pomysłowe rozwiązanie zdolne do uratowania nam życia np. w razie zaśnięcia za kółkiem. Bardziej wyrafinowane systemy potrafią także korygować tor jazdy odpowiednimi kontrami kierownicy, utrzymując auto w pasie ruchu. Układowi temu nie można niestety ufać w stu procentach – poprawność jego działania zależy w dużej mierze od widoczności białych linii na asfalcie, w naszych realiach zimowych może więc być zupełnie nieskuteczny. Warto także nadmienić iż asystent utrzymania pasa ruchu sprawdza się tylko na prostych odcinkach drogi – naprawdę niewielki łuk potrafi doprowadzić do kapitulacji układu, dlatego nawet najbardziej dopracowane wersje mechanizmu wciąż wymagają stałej kontroli kierowcy.

Park Assist Pilot offers automatic reversing into a parking bay as well as entering and exiting a parallel parking spot.

Asystent parkowania

Prawdziwe zbawienie dla zdecydowanej większości płci pięknej oraz, przynajmniej w teorii, bardzo przydatny system w zatłoczonych aglomeracjach miejskich. Dzięki czujnikom parkowania zaimplementowanym na obu zderzakach pojazdu auto może monitorować teren z boku samochodu. Po natrafieniu na lukę o odpowiedniej długości wystarczy nacisnąć przycisk – kierowca jest wtedy odpowiedzialny jedynie za wrzucenie wstecznego i kontrolę prędkości. Trajektoria jazdy i skręty kierownicą stoją po stronie komputera. Z doświadczenia wiem jak mało funkcjonalne to rozwiązanie podczas codziennego użytkowania pojazdu. Należy traktować asystenta parkowania raczej jako gadżet aniżeli faktycznie użyteczny układ, gdyż rzadko który system jest w stanie poprawnie ustawić auto w polskich, ciasnych realiach parkingowych.

W chwili obecnej powyższe układy pozwalają na niemal całkowite oddanie kontroli nad samochodem specjalistycznym systemom, oczywiście jedynie w określonych warunkach. Czy jesteśmy zatem o krok od w pełni autonomicznych pojazdów? Zdecydowanie nie! Wszystkie te mechanizmy wciąż wymagają czujnego oka kierowcy gdyż w każdym momencie są w stanie zwyczajnie skapitulować. Ilość możliwych wariantów sytuacji do wystąpienia na drodze jest nieskończona i systemy wspomagające ma obecnym poziomie nie są do tego w pełni przygotowane. Ja mimo wszystko przyglądam się poczynaniom inżynierów z dużym zainteresowaniem, gdyż idea w pełni autonomicznych pojazdów jest szalenie intrygująca, choć tylko i wyłącznie pod warunkiem, że nie zastąpią one samochodów w dotychczas znanej nam formie.

A czy Ty miałeś już okazję wypróbowania któregoś z powyższych systemów wspomagających kierowcę? Daj znać o swoich odczuciach w komentarzu!