Ford Mondeo – wygodnie urządzenie do podróżowania

Jazda

Nie samym wzrokiem i dotykiem jednakowoż człowiek żyje, a tym, co tygryski lubią najbardziej, jest oczywiście sama jazda. Poprzednia generacja była onegdaj chwalona za wyjątkową zwinność i dynamiczność przy zachowaniu dużej ilości komfortu. Inżynierowie Forda postanowili położyć tym razem nieco większy nacisk na wygodę pasażerów. Pierwszym, na co zwraca się uwagę po rozpoczęciu jazdy jest zaskakujący poziom wyciszenia kabiny. Składają się na to dobre odizolowanie dźwięków pracy zawieszenia, silnika oraz powietrza opływającego auto. Nawet przy prędkościach autostradowych w środku pojazdu wciąż jest umiarkowanie cicho. Mondeo ociera się tutaj o poziom wygłuszenia kojarzony dotychczas wyłącznie z segmentem Premium. Jego typowo „kanapowe” nastawy w połączeniu z wygodnymi siedzeniami dają obraz auta wystarczająco wygodnego nawet na dalekie eskapady. Zastosowane przez Forda po raz pierwszy w tym modelu elektryczne wspomaganie kierownicy nie wpłynęło znacząco na odczucia płynące z układu napędowego do rąk kierowcy. To wciąż zwinne i przewidywalne w skrajnych sytuacjach auto.

fordmondeo-5door_24

Mondeo piątej generacji oferowane jest w naprawdę bogatej palecie silnikowej składającej się z 5 jednostek benzynowych (1.0 – 2.0 Ecoboost) i 7 diesli (1.5 – 2.0 TDCI) o mocach w zakresie od 120 do 240 koni mechanicznych. Oba testowane przeze mnie motory wysokoprężne (150 i 180 koni) charakteryzują się bardzo jednostajnym oddaniem siły napędowej w całym zakresie obrotów, a więc od około 1500 do wysokich 4 tysięcy. Mogłyby jednakże palić nieco mniej niż ok. 8 litrów na każde pokonane w mieście 100 kilometrów. Porównywalna siłowo jednostka benzynowa 1.5 Ecoboost wykazuje w tych samych warunkach jedynie odrobinę większy apetyt. Z mocą na poziomie 160 koni mechanicznych zarówno benzyna jak i powyższe diesle cechują się pokaźną ilością momentu obrotowego i w zupełności „radzą sobie” ze słusznych rozmiarów Fordem załadowanym nawet pod sam dach, dlatego też wybór mocniejszych jednostek napędowych jest moim zdaniem raczej zbędny.

Dodatki

Być może w zamian za dodatkowe konie pod prawą nogą moglibyśmy przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze na doposażenie auta spośród bogatej oferty opcjonalnych dodatków. Podstawowa, najtańsza wersja Ambiente zasadniczo nie imponuje gadżetami, oferuje jednakże  w standardzie m.in. klimatyzację, elektryczne szyby z przodu, system monitorowania ciśnienia w oponach czy tylne światła w technologii LED. Propozycji dodatkowych elementów jest natomiast cała masa. Z zewnątrz godne polecenia będą z pewnością nawet 19 calowe obręcze oraz adaptacyjne, diodowe reflektory Ford Dynamic LED, charakteryzujące się automatyczną regulacją strumienia świetlnego i pięknymi, progresywnymi kierunkowskazami. Na straży bezpieczeństwa naszej podróży stać mogą specjalne systemy wspomagające kierowcę – wspomagające utrzymanie auta w pasie ruchu, parkowanie, awaryjne hamowanie w przypadku ryzyka kolizji oraz monitorowanie martwego pola w naszych lusterkach. Mondeo może nawet samodzielnie aktywować światła drogowe czy wykrywać zmęczenie kierowcy i mijane na drodze znaki. Opcjonalne, unikatowe dla aut tego segmentu specjalne pasy bezpieczeństwa dla pasażerów tylnej kanapy ulegają nadmuchaniu w momencie kolizji w celu zmniejszenia ew. obrażeń ciała. Spośród najciekawszych dodatków stworzonych w celu uprzyjemnienia nam podróży warto wymienić możliwość podgrzania niemalże wszystkiego –  kierownicy, przedniej szyby, foteli a także zewnętrznych miejsc tylnej kanapy. Godne uwagi są także automatyczne otwieranie klapy bagażnika, panoramiczny dach, adaptacyjne zawieszenie oraz opcjonalne fotele konturowe z funkcją wentylacji i masażu, obite oczywiście wysokiej jakości skórą.

fordmondeo-5door_12

Ceny, Mondeo Vignale

Ceny nowego Forda Mondeo kształtują się w zakresie od ok. 94 tysięcy za egzemplarz w podstawowej wersji wyposażenia Ambiente i silnikiem benzynowym 1.5 Ecoboost o mocy 160 koni mechanicznych bądź około 90 tysięcy w przypadku wyboru wyższego pakietu Trend (dodatkowo światła przeciwmgielne z przodu, zautomatyzowana klimatyzacja czy podłokietnik tylnej kanapy ) sprzężonego jednakże ze słabszym o 35 koni motorem o pojemności 1.0, aż do maksymalnie 140 tysięcy za najbogatszą opcję Titanium i podwójnie doładowane 2.0 TDCI. Tę ostatnią konfigurację wciąż można doposażać – w przypadku wyjątkowo zamożnych i wymagających klientów zamówienie na nowego Forda może sięgnąć kwoty nawet 200 tysięcy złotych. W razie chęci na nadwozie kombi bądź automatyczną skrzynię biegów należy przygotować odpowiednio dodatkowe 4 lub około 9 „patyków”. Warto zainteresować się dosyć rozsądnie wycenionymi pakietami tematycznymi, określone dodatki zamawiane oddzielnie potrafią bowiem kosztować całkiem dużo.

vignale_2015_19bis

Ford za ponad 150 tysięcy? Dla niektórych taka konfiguracja wciąż wydaje się nieporozumieniem i absolutnie nie ma racji bytu…

…koncern uważa jednak inaczej, co pokazał wprowadzając do swojej oferty wyjątkową propozycję – Mondeo Vignale. Ta ekskluzywna edycja potrafi wywindować cennik jeszcze bardziej, daje jednak w zamian właścicielowi szereg benefitów. Klient decydujący się na zakup Forda w edycji Vignale uzyskuje w cenie auta pakiet obsługi serwisowej zawierający nawet odbiór i podstawienie auta do drzwi swojego domu bądź samochód zastępczy na czas przeglądu. Mondeo w tej wersji wyposażenia wyróżnia się mocnymi jednostkami napędowymi, lepszym wyciszeniem kabiny, unikatowym kolorem lakieru oraz kilkoma akcentami wizualnymi – specjalnym wzorem felg, grilla czy ręcznie szytej tapicerki skórzanej. Zaczynająca się od około 150 tysięcy propozycja stanowi kontrofertę dla klientów zainteresowanych zakupem pojazdu z segmentu Premium – Mercedesa klasy C, BMW serii 3 bądź Lexusa IS. Prestiż ww. marek jest co prawda w porównaniu do Forda zupełnie inny, Vignale nadrabia jednakże bardzo bogatym wyposażeniem standardowym.

Zapoznaj się z moim testem Lexusa IS, konkurenta Forda Mondeo Vignale

Gwoli podsumowania, Mondeo to naprawdę wygodne urządzenie do podróżowania. Mimo pojawienia się na polskim rynku ze sporym poślizgiem w porównaniu do premiery światowej jest samochodem dopracowanym, o wciąż interesującej stylistyce i dobrych właściwościach jezdnych. Typowo amerykańskie wykończenie wnętrza czy jego umiarkowana przestronność mogą co prawda być jakimiś argumentami przeciw zakupowi Forda, cena jednakże kształtuje się naprawdę konkurencyjnie w odniesieniu do bezpośrednich rywali pokroju Volkswagena czy Mazdy. Mi Mondeo użytkowało się bardzo dobrze i uważam, że jest to z pewnością godny uwagi reprezentant segmentu D.

fordmondeo-5door-wagon_02

<- Poprzednia strona

Obczaj również to na Autventure:
Seat Leon 2.0 TDI FR – kompakt z temperamentem (test)
Zestawienie najciekawszych aut na każdą kieszeń
Volvo S90 T5 (test)