Kombi&MPV Test 2017 – Relacja

Rodzina, praktyczność i ekonomika jazdy stanowiły motyw przewodni tegorocznego Kombi&MPV Test. Przyznaję, że choć to jeszcze nie do końca moje klimaty, bawiłem się przednio!

Relację przeczytasz w ok. 2,5 minuty.


Po raz kolejny miałem przyjemność uczestniczyć w organizowanych corocznie przez Motoryzacyjną Agencję Sierpowski jazdach porównawczych Kombi & MPV Test 2017. Tegoroczne wydarzenie to jednakże w nie tylko vany czy też auta z powiększonym bagażnikiem – testowaliśmy cały przekrój praktycznych, rodzinnych pojazdów, dlatego pośród floty przygotowanej przez organizatorów znalazły się także m.in. miejskie crossovery. Choć pogoda dopisała jedynie połowicznie (niska temperatura), gościna kompleksu Venecia Palace w Michałowicach umilała trudy kolejnych godzin testowych.
Idea stojąca za wydarzeniem jest szalenie prosta – jazdy porównawcze pozwalają bezpośrednio zestawić ze sobą auta konkurencyjnych segmentów. Nie ma lepszego sposobu na dostrzeżenie różnic dzielących samochody niż postawienie ich obok siebie oraz jazda jeden po drugim. To również, w szczególności dla mnie, niebywała okazja do poznania aut, z którymi nie miałem jeszcze styczności i tym samym poszerzania motoryzacyjnych horyzontów. Testy porównawcze cechują się ponadto bardzo przyjazną atmosferą sprzyjającą nawiązywaniu kontaktów i wymianie poglądów. Wszystkie te aspekty sprawiają, że na kolejne AutoTesty zawsze jadę z niekłamaną przyjemnością i uśmiechem na ustach :)

Poniżej zapoznasz się z niektórymi z wozów, jakie tego dnia wpadły w moje łapki:

Wnętrze nowego Golfa VII FL

Poliftowym Golfem zrobiłem w niedawnym czasie dobre kilkaset kilometrów, ale wersji prasowej na pełnym wypasie nie mogłem sobie odpuścić. Interesowały mnie w szczególności detale pakietu R-Design, wirtualny kokpit i innowacyjne (zdaniem Volkswagena) sterowanie gestem. Wszystko okazało się zgodnie z moimi przewidywaniami – opcjonalne dodatki wizualne są naprawdę grzechu warte (w szczególności bajecznie wygląda kierownica wprost z Golfa R!), Active Info Display robi bardzo dobre wrażenie nawet w pełnym słońcu, a machanie ręką przed wyświetlaczem działa… średnio na jeża. Boli także cena co najmniej 150 tysięcy złotych za prezentowany egzemplarz, choć prócz tego dopasiony kompakt Volkswagena to bardzo kompletne auto.

Zobacz również test poliftowego Golfa VII generacji – klik!

Wnętrze 2017 Peugeot 3008

Francuskie 3008 okazało się w moich oczach jednym z najciekawszych aut tegorocznych kombi-testów. Moja początkowa niechęć do niego spowodowana była obecną stylistyką marki Peugeot, która mimo wielu pozytywnych opinii zupełnie do mnie nie przemawia. Kształt reflektorów przednich, wzory felg czy te wszystkie chromowane ornamenty to zdecydowanie nie moja bajka (więcej zdjęć na dole posta). I choć w prowadzeniu to też kolejny, nudny Peugeot, jego wnętrze totalnie mnie zachwyciło! Ma unikatowy, bardzo nowoczesny design – mnóstwo stylowo zarysowanych linii i szerokie spektrum materiałów wykończeniowych. Mimo że nie znajdziesz tu tworzyw równie szlachetnych co u niemieckich rywali, całość moim zdaniem sprawia równie luksusowe wrażenie. Spora w tym zasługa m.in. rozbudowanych multimediów na czele z dostępnym w standardzie wyświetlaczu zastępującym tradycyjne zegary. Futurystyczny kształt przycisków konsoli środkowej, lewarka automatu czy fikuśnej kierownicy pracują na obraz bardzo nowoczesnej przestrzeni pasażerskiej. Well done, Peugeot!

Tył hybrydowej Kii Niro

Na hasło samochód hybrydowy najprawdopodobniej przychodzą Ci do głowy rozwiązania Toyoty – benzyniaki z silnikiem elektrycznym  i skrzynią bezstopniową, cechujące się naprawdę niskim spalaniem w mieście, lecz również niską kulturą pracy oraz gorszą ekonomiką podróży pozamiejskich. Niedawno do rodziny hybrydowej braci dołączyła Kia, która ze swoim nowym modelem zgranie wpasowuje się w dwa popularne ostatnio trendy motoryzacyjne, Niro to bowiem hybrydowy crossover. I to całkiem nie brzydki, choć w zamyśle jest przeciwstawnym do Peugeota 3008 przedstawicielem nurtu „nie zawsze więcej znaczy lepiej”. Prowadzi się zupełnie przyzwoicie, ma całkiem przestronne wnętrze i dobrze przemyślany układ napędowy. Niro korzysta z wolnossącego 1.6 i „elektryka” o łącznej mocy 141 koni mechanicznych. Implementując doń 6-biegowy, dwusprzęgłowy automat Kia zdaje się podważać dotychczasowe status quo grając na nosie Toyocie uparcie trzymającej się dobrej, choć nie pozbawionej wad przekładni bezstopniowej. Niro jeździ więc tak jak każdy inny crossover, z jedyną tylko różnicą – zdecydowanie mniej pali!

Powyższe wozy to nie wszystko, czym dane mi było się tego dnia poruszać, część z nich jednakże wymacałem jedynie pobieżnie, inne natomiast wywarły na mnie na tyle skrajne emocje, że z przyjemnością poświęcę im tu niebawem oddzielne wpisy. Pozostaje mi serdecznie podziękować organizatorom za zaproszenie i ośmielić Ciebie, drogi czytelniku, do skrobnięcia kilku słów komentarza, gdybyś miał jakieś pytania bądź opinie w kwestii prezentowanych tu samochodów. Łakomczuchy znajdą więcej zdjęć z jazd porównawczych w tym miejscu. Howgh!

 Zobacz również:
Offroad&Truck Test 2016
AutoTest 2016
5 bezsensownych gadżetów w nowych autach

  • Jak dla mnie samochód przede wszystkim powinien spełniać role praktyczną, czyli przewieźć mnie z moim dobytkiem z miejsca A do miejsca B. :) Kombi za małe :)