Mercedes GLA 250 4MATIC – crossover Premium?

Moda na crossovery trwa w najlepsze. Rynek oferuje szeroką gamę budżetowych propozycji pokroju Dacii Duster, Renault Captura czy Peugeot 2008. W ostatnich latach także segment premium poszerzył ofertę o uterenowione modele swoich szlagierowych modeli. Przyjrzyjmy się bliżej najmniejszemu przedstawicielowi serii „GL” Mercedesa – modelowi GLA w wersji 250 4MATIC.

Test przeczytasz w ok. 4 minuty

Napęd na 4 koła w Mercedesie GLA

Z czym mamy do czynienia?

Z najmocniejszą niesportową odmianą GLA (jest jeszcze 381-konne AMG), napędzaną dwulitrowym motorem benzynowym o mocy 211 koni mechanicznych. Wizualnie kusi sportowymi akcentami pakietu stylistycznego AMG, obejmującego między innymi sporawe, bo aż 19-calowe felgi, zadziorne zderzaki, sportowe fotele z czerwonymi przeszyciami czy atrakcyjnie ściętą u dołu, mięsistą kierownicę.

Już pierwszy rzut oka na linię boczną bądź przód Mercedesa GLA wskazuje, że mamy do czynienia z podwyższoną o kilkanaście centymetrów bryłą kompaktowej klasy A. Większe felgi, plastikowe nakładki na nadkola i znaczek 4MATIC nadają autu zdecydowanie bardziej bojowy charakter. Oczy cieszyć mogą również charakterne wybrzuszenia maski czy atrakcyjne zakończenie układu wydechowego. Zdecydowanie czuć piniąc! Osobiście dobrałbym jedynie w ramach pakietu AMG inny wzór felg – ten wydaje się jakiś taki mało wyrafinowany.

A środek?

Wnętrze Mercedesa GLA

Wiele podobieństw do klasy A znaleźć można również we wnętrzu, które GLA niemal żywcem przejęło z kompaktowego modelu Mercedesa. Jest schludne, intuicyjne i dobrze wykonane. Kierownica przyjemnie leży w dłoniach, a umiejscowienie za nią wajchy automatycznej skrzyni biegów umożliwiło wygospodarowanie dodatkowego schowka w konsoli środkowej. Z przodu miejsca nie brakuje, lecz nie daj się zwieść pozornie napompowanej sylwetce tego auta. Na kiepsko wyprofilowanej kanapie nawet dwójce podróżujących może nie być zbyt wygodnie, trójce natomiast skutecznie przeszkodzi wysoki tunel środkowy. Dbałość o detale jest jednak niezaprzeczalna – przyciski miło klikają pod palcami, dźwigienki chodzą, jak należy, a fotele przytulnie otulają krągłości pasażerów. Podobnie, jak ma to miejsce w klasie A, system multimedialny miewa jednakowoż tendencję do okazjonalnego chrupania.

Jeździ toto?

Dwulitrowy motor o mocy 211 koni to naprawdę solidny zawodnik szczególnie w średnim przedziale obrotów. Przy spokojnej jeździe potrafi zachowywać się nader kulturalnie, natomiast po depnięciu tego prawego pedału pod kierownicą  łechta małżowiny uszne caaałkiem przyjemnym dźwiękiem. Opcjonalny napęd na cztery koła 4MATIC zapewnia kierowcy więcej pewności podczas jazdy luźnymi bądź śliskimi nawierzchniami, a całości dopełniają sprawne hamulce i przyjemnie treściwe zawieszenie. Wyżej usytuowana sylwetka pojazdu wymusiła nieco bardziej zwarte zestrojenie podwozia, co by nie inicjować choroby morskiej podczas chyżo pokonywanych zakrętów. Sztywność zawiasu jest akceptowalna, bo choć dla mnie GLA w pakiecie AMG wydało się odrobinę za twarde, dla innych może być just fine zważywszy na moje preferencje miększych, bardziej komfortowych wozideł. Oczekiwałbym tylko troszkę lepszego wyciszenia wnętrza, szczególnie na autostradzie.

Mercedes GLA w terenie

Mając przyjemność bliższego obcowania także ze słabszymi jednostkami benzynowymi Mercedesa GLA przestrzegałbym przed wersją 180, gdyż zdaje się ona nie do końca radzić z oscylującą w okolicach 1,5 tony masą prezentowanego pojazdu. Zamiast 184-konnego motoru o oznaczeniu 220 warto natomiast dopłacić do prezentowanej tu wersji silnikowej 250 ze względu na zdecydowanie lepsze wrażenia z jazdy. Godnym polecenia jest pośredni silnik „200”, legitymujący się mocą 156 koni mechanicznych. Swoją drogą – pokrętna ta niemiecka nomenklatura, nie?

Kierowca Mercedesa GLA ma do dyspozycji kilka trybów jazdy: Eco, Comfort, Off-Road, Sport oraz Sport+. Teoretycznie powinny one modyfikować charakterystykę samochodu w zależności od naszych potrzeb i upodobań. W praktyce… jedynym zauważalnie wyróżniającym się specyfiką działania trybem jest ten pierwszy – Eco. Wyraźnie „zmula” on samochód oferując w zamian nieco niższe spalanie. A dbać niestety jest o co… Mercedes GLA 250 potrafi być naprawdę spragniony. Podczas spokojnego turlania się krajówką będziesz w stanie uzyskać spalanie w okolicach 8 litrów. Dynamiczna jazda po mieście bez mniejszego problemu potrafi jednakże podwoić łapczywość 211-konnego crossovera. Niemieckie ogiery sporo piją też na autostradzie – wynik przy 140km/h to 11 litrów. Zaletą takiego stanu rzeczy jest bezproblemowe radzenie sobie z większością typowo miejskich sytuacji drogowych bez niepotrzebnego wkręcania motoru pod czerwone pole.

Prędka jazda Mercedesem GLA uwydatnia jego przednionapędową naturę. Pomimo obecności 4MATIC i markowych opon na pokładzie prezentowanego egzemplarza zdarzały mu się okazjonalne (aczkolwiek szybko niwelowane) problemy z trakcją, szczególnie po mokrej nawierzchni. Warto pamiętać, że przeznaczeniem GLA z napędem na 4 „buty” nie jest off-roading, a typowo miejskie przeszkody terenowe – wysokie krawężniki, progi zwalniające i gruntowe drogi dojazdowe.

Właściwości terenowe Mercedesa GLA

Warto zatem?

GLA powstało na bazie podstawowego modelu z propozycji Mercedesa – klasy A. Widać to spoglądając m.in. na linię karoserii, kształt przodu, a w szczególności wnętrze, które przeniesiono z A-klasy niemal kropka w kropkę. Czy to źle? I tak, i nie. Jest ono spójne, stylowe i naprawdę może się podobać. Przyjemnie leżący w dłoni, gruby wieniec kierownicy, sposób działania każdego z przycisków albo sportowe, wygodne fotele to elementy na poziomie często niedostępnym w kompaktach innych, mniej prestiżowych marek. Z drugiej jednak strony po bardziej prestiżowym od A-klasy modelu niemieckiej marki oczekiwałbym choćby niewielkiego polepszenia  materiałów wykończeniowych, te bowiem gdzieniegdzie zdają się zupełnie nie przystawać autu za niespełna 200 tysięcy złotych. Nieco lepiej sytuacja wygląda w egzemplarzach po przeprowadzonym niedawno liftingu.

Jeżeli chcesz zapoznać się z moją opinią na temat Mercedesa klasy A, zapraszam tutaj – klik!

Co więc otrzymuję w zamian za blisko 200 patyków?

Z całą pewnością nie dostajesz przesadnie przestronnego wnętrza ani masy funkcjonalności. GLA nadaje się komfortowego transportu najwyżej czterech osób oferując równie wiele przestrzeni, co przeciętny kompakt. Bagażnik ma zadowalające 421 litrów, zbiornik pozwoli na przejechanie około 500 kilometrów, ale nogawki moich spodni notorycznie brudziły się o szerokie progi auta. Kupując kompaktowego Mercedesa nie liczyłbym również na ponadprzeciętną niezawodność, bowiem niektóre samochody niemieckiego producenta zdarzają się być szczególnie usterkowe podczas pierwszych lat użytkowania. Nabywając GLA otrzymujesz natomiast komfortowy, dobrze wykończony i bogato wyposażony kompakt z mocnym silnikiem, ponadprzeciętnymi walorami terenowymi, atrakcyjną stylistyką i prestiżem wynikającym nie tylko z gwiazdy na masce. Wszystkie te atuty skomponowane w jednym nadwoziu muszą wszak mieć swą cenę.

Przód Mercedesa GLA

Dlatego w przypadku, gdy Twoje dzieci już odchowane, KRUS hojnie obdarzył dotacjami w tym roku, a gmina nie raczyła zatroszczyć  się jeszcze o utwardzony dojazd do Twojej posesji, Mercedes GLA może stanowić naprawdę interesującą propozycję! Przechodnie wodzą za nim wzrokiem, sąsiadowi gul podskoczy przy każdym spojrzeniu, a pod kościołem miejsce parkingowe najbliżej wejścia gwarantowane. Możesz być pewien, że wioząc nim córę na studniówkę gawiedź po zobaczeniu GLA zdecyduje się tańczyć mercedesa zamiast poloneza!

Jeżeli więcej czasu spędzasz w trasie, za podobne pieniądze dostaniesz Lexusa IS. Test tutaj – klik!

Mercedes GLA zdaje się trafnie odpowiadać obecnym trendom motoryzacyjnym oferując w cenie komfortowego i bogato wyposażonego auta rodzinnego pojazd w formie prestiżowego, dynamicznego mieszczucha o podwyższonym prześwicie i nader atrakcyjnej aparycji. Trafi w gusta aktywnych singli, młodych małżeństw i dostatnich emerytów, których interesuje gwiazda na masce bez wydawania fortuny na GLE czy S-klasę. Konkurencja GLA częstokroć okazuje się wyraźnie tańsza, lecz nie zaoferuje konsumentowi wszystkich wymienionych wyżej atutów. Prezentowane auto to idealna terenówka do miejskich zastosowań!

 

Dane techniczne:

Silnik: Benzyna, R4, 1991 cm3
Moc: 211 KM przy 5500 obr./min
Moment obr.: 350 Nm od 1200 do 4000 obr./min
Skrzynia biegów: dwusprzęgłowy automat, 7 przełożeń
Napęd: na cztery koła
Wymiary: 4417x1804x1494 mm
Pojemność bagażnika: 421 l
Śr. zużycie paliwa: 10,8 l/100 km (realne)
0-100 km/h: 7,1 sek.
Prędkość maksymalna: 230 km/h

Może Cię zainteresować:
Najbardziej niebezpieczny sport Ameryki?
Audi Q7 3.0 TDI quattro – Autventure
Dlaczego Lexus jest u nas tak mało popularny?