Mycie auta po taniości

Kojarzę tylko jeden znany ludzkości materiał silniejszy od zapieczonego na felgach pyłu hamulcowego – zaschnięte musli w miseczce po płatkach. Może dlatego zawsze mam problem z porządnym domyciem alusów. Najlepiej byłoby wziąć na bezdotykową własny specyfik do kół, myjkowy szampon jest bowiem w takich sprawach zdecydowanie za słaby. Niektóre myjnie posiadają jednak specjalny program przeznaczony do czyszczenia felg. Jeżeli masz taką w niedalekiej odległości od domu to warto rozważyć zapadnięcie tam raz na jakiś czas w celu odświeżenia alusów.

Zmora każdego amatora myjni ciśnieniowych to wszędobylskie zacieki. Najlepiej osuszać autko należałoby bezdotykowo, by zminimalizować ryzyko uszkodzenia lakieru. Może pokaźnych rozmiarów suszarką? Znalazłem inne rozwiązanie! Niedawno wybudowali na obrzeżach mojego miasteczka spory kawałek dwupasmówki. Nikt nie wie, z jakiego powodu, bowiem samochodów jeździ tam tyle, co brudu za paznokciem. Grunt, że dwa bezdotyki mieszczą się zaraz obok, przepis jest więc szalenie prosty – od razu po myciu dzida na tę drogę! Jedynka, dwójka i potem trójka do odciny – gwarantuję, że pęd powietrza wyciągnie większość ukrytej w zakamarkach uszczelek wody.

Przeczytaj o moich wrażeniach z deptania 300-konnego Golfa R

Kropką nad „i” po osuszeniu będzie skorzystanie z czernidła do odświeżenia opon, mojego absolutnie niezbędnego akcesorium kosmetycznego. Dobrze wyglądające koła nawet z Uno zrobią charakterny wózek.

Zmierzając ku końcowi…

…moich wątpliwej jakości wywodów, skromny apel: nie powinniśmy popadać w paranoję. Dobry stan powłoki lakierniczej to oczywiście ważna sprawa, ale w celu uniknięcia kolejnych kilku drobnych rys nie warto pucować samochodu pół godziny na osiedlowym ogródku czy wydawać kosmiczne pieniądze na bezdotyku. Czasem wystarczy tylko cotygodniowe, skromne odświeżenie karoserii za symbolicznego piątaka. Naprawdę czyste auto do sama przyjemność, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. W czasach używanych rodzynów od Niemca porysowany lakier to częstokroć najmniejszy problem większości poruszających się po polskich drogach wozów, a zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na nowy komplet opon bądź nieco paliwa do nocnej jazdy bez celu.

Obczaj przed zamknięciem ten krótki filmik autorstwa brytyjskiego Fifth Gear porównujący dominujące w polskich realiach przybytki bezdotykowe z automatami i usługami czyszczenia ręcznego. Po angielsku, ale idzie rozkminić, co i jak. Jestem ciekaw Twojej opinii na jego temat! Mnie zszokowały końcowe rezultaty eksperymentu…

<- Poprzednia strona

<- Poprzedni wpis: The Grand Tour – wrażenia po premierze

Następny wpis: Co Polacy robią w aucie? ->

Obczaj też te rzeczy na Autventure:

BMW X5 50i – Test

Rychły koniec silników diesla i downsizingu?

Autonomiczne pojazdy na wyciągnięcie ręki?