Auto z wypożyczalni

W niektórych kręgach utarło się porzekadło, iż „najszybszym autem, jakim prawdopodobnie kiedykolwiek przyjdzie Ci jeździć, będzie wóz z wypożyczalni”. Sprawdź moje propozycje najbardziej interesujących aut do wynajęcia!

Zestawienie przeczytasz w ok. 5 minut

Naprawdę sporo prawdy jest w powyższym tekście. Jeżdżąc własnym samochodem z pewnością 3-krotnie zastanawiasz się przed wkręceniem go pod czerwone pole, a każdego zgrzytnięcia skrzynią biegów żałujesz bardziej niż przypadkowego nadepnięcia na stópkę szczeniaczka. Dlatego wozy z wypożyczalni są takie dobre – siedząc w takim możesz zapomnieć o ecodrivingu czy rozgrzewaniu silnika przed rozpoczęciem podróży. Nimi jeździ się po prostu inaczej poprzez to poczucie, że auto nie należy do Ciebie.

Postanowiłem więc przybliżyć Ci, drogi czytelniku, świat samochodów z wypożyczalni. Poszperałem w sieci, przeanalizowałem propozycje najpopularniejszych firm w Polsce, następnie podrapałem się nieco po głowie i w ten oto sposób powstało niniejsze zestawienie. Obejmuje ono najbardziej moim zdaniem interesujące oferty pod względem warunków wynajmu i frajdy z jazdy. Nie znajdziesz tu BMW M5 czy Nissanów GT-R. Ideą stojącą za tym tekstem było zgromadzenie budżetowych, fajnych propozycji na każdą kieszeń.

Zaczynajmy!

Jeżeli ponad wysokie cyferki na prędkościomierzu cenisz sobie dobrą zabawę, idealny będzie dla Ciebie… Hyundai I20 pierwszej generacji. Uwierz mi, ten niewielki samochodzik z powodzeniem pomieści Ciebie i trzech Twoich ziomeczków zapewniając sporo frajdy dzięki wybitnie skutecznemu hamulcowi ręcznemu! Pod względem tarmoszenia lewarka nie ma sobie równych. Propozycja wydaje się jeszcze bardziej atrakcyjna z perspektywy rozpoczętego niedawno okresu zimowego!

W I20 skorzystanie z przycisku wyłączającego kontrolę trakcji naprawdę całkowicie ją dezaktywuje, a w dzisiejszych autach to już wcale nie bywa takie oczywiste. Możesz złapać go w wypożyczalni Carfree już po 99 złociszy za dobę. Dodatkowymi atutami oferty jest całkowity brak kaucji i śmiesznie tanie ubezpieczenie w cenie 2 dyszek dziennie. Warto je rozważyć, by nie narazić siebie na niespodziewane koszta w razie nieudanego numeru kaskaderskiego.

Poczytaj, czym kierować się wybierając samochód w wypożyczalni – klik!

Okej, czas na więcej „pałera” pod prawą stopą! Wszak trudno traktować poważnie skromne 78 kucyków w omawianym wyżej I20. Segment aut kompaktowych w wypożyczalniach zdominowany jest przez nudne Octavie ze 100-konnymi dieslami i tragicznie kiepskie Astry IV, lecz i tutaj da się znaleźć nieco ciekawsze propozycje. Ze swojej strony śmiało polecić mogę Aurisa z wolnossącym 1.6 o mocy 132 koni mechanicznych. „Tośka” bardzo lubi wysokie obroty, z dużej górki poleci nawet i 200 km/h oraz podobnie do I20 – ma tradycyjny hamulec ręczny na lince, nie żadne elektroniczne badziewie. Jeremy Clarkson to własnie ten wóz wybrał do wymagającego wyścigu z May’em po Nowej Zelandii, określając Aurisa mianem najszybszego auta świata. Trudno zatem o lepszą rekomendację!

Aurisy dostępne są m.in. w wypożyczalni Armada Service, a dobowy najem wyjdzie Cię w przedziale 150-160zł.

Zainteresowany czymś większym? Obczaj propozycję sztandarowego przedstawiciela segmentu D – Forda Mondeo, napędzanego uturbionym benzyniakiem o mocy 160 koni. Po cenie 170 złotych w Armada Auto trudno o bardziej atrakcyjną ofertę z podobnie mocnym motorem. Mimo sporych rozmiarów i masy „Mondziak” poczyna sobie na drodze całkiem żwawo, a aktywne za kierownicą osoby z pewnością docenią przyjemną pracę manualnej skrzyni biegów i elastyczność silnika. Możliwość bezkarnego powkręcania nawet tak niewielkiej benzynki pod samiuśkie czerwone pole gwarancją dobrej zabawy!

Jeżeli jednak preferujesz klekot diesla, ponieważ zarobkowo śmigasz autobusem czy tam ciężarówką, wobec czego ciągniesz na lewo paliwo od pracodawcy, to i dla Ciebie coś się znajdzie. Car Net ma ciekawą ofertę najnowszej Sportage w bogatym pakiecie GT-Line z 185-konnym ropniakiem pod maską za 199zł. Z automatyczną skrzynią biegów powinna śmigać aż miło, nie pustosząc przy tym Twojej kieszeni nadmiernym spalaniem. To stosunkowo świeże, porządnie wyposażone i komfortowe auto w naprawdę niezłej cenie.

And the winner is…

Wozy z wypożyczalni to jednak nie tylko nudne, pospolite woły robocze. W propozycjach wielu firm znajdziesz również samochody z segmentu premium. Niestety, najczęściej wyposażane są w najbiedniejsze diesle nieprzekraczające 200 koni mechanicznych, a renoma prestiżowych marek pozwala wywindować cenę najmu do poziomu nawet kilkuset złotych. Lecz i tutaj możliwe jest znalezienie propozycji godnych naszej uwagi. Jeżeli masz ochotę na nieco zabawy z wykorzystaniem tylnego napędu i łopatek przy kierownicy, a prócz naprawdę żwawego motoru szukasz do wynajęcia wozu atrakcyjnego wizualnie i prestiżowego, zdecydowanie najlepszym wyborem będzie Lexus IS 200t w ofercie firmy Express.

Aparycja Lexusa IS podczas testu

W kwocie 229 złociszy za dobę dostaniesz w swoje łapki kluczyki do 2-litrowego turbo o mocy 245 kuniów sprzężonego z 8-stopniowym automatem. Co prawda pali swoje, ale setkę osiąga już w 6,9 sekundy, prowadząc się przy tym wprost bajecznie. Trudno znaleźć w ofertach innych wypożyczalni taniej jakiekolwiek auto z tylnym napędem, nie mówiąc nawet o wozach rozwijających więcej niż 200 kuców. Ba, to jedyna propozycja w tym zestawieniu charakteryzująca się większą liczbą koni mechanicznych od ceny dobowego najmu!

Obczaj mój test Lexusa IS i przekonaj się, ile wart jest kompaktowy sedan japońskiej marki – klik!

Zgromadzone przeze mnie oferty mogą na pierwszy rzut oka nie wyglądać zbyt interesująco, ale musisz zdawać sobie sprawę, drogi czytelniku, że w rodzimych wypożyczalniach trudno o naprawdę mocne wozy do wynajmu. Sęk w tym, iż polskie floty złożone są zazwyczaj z samochodów cechujących się mizernymi wersjami wyposażenia i najsłabszymi silnikami, bo tego właśnie oczekuje przeciętny klient. Z perspektywy firmy jak i klienteli przede wszystkim ważne są pojemne wnętrze, spalanie i marka wozidła – dokładnie w tej kolejności. Dlatego też trudno nawet w naprawdę szerokiej propozycji wielu wypożyczalni działających na terenie Polski wygrzebać cokolwiek sensownego, a przy tym relatywnie taniego w wynajmie.

Jasne, zdaję sobie sprawę z istnienia firm oferujących auta pokroju Audi R8 czy Nissana GT-R. Z premedytacją jednak pominąłem w moich rozważaniach wypożyczalnie wozów sportowych z następujących powodów:

Następna strona ->

  • Sarkazm przy kawie

    Jako praktyczna pani, dla której auto ma po prostu jeździć oraz klasyczna blondynka, która z tematu obsługi kojarzy tylko co ma wlać do baku powiem szczerze – zrozumiałam niewiele :) Ale idea, by pożyczać auto po prostu by sobie pojeździć inaczej niż swoim bardzo mi się spodobała! W końcu why not?

  • Guesswhatpl

    Całkiem ciekawe zestawienie, na pewno ucieszy nie jednego automaniaka. Może taka jazda byłaby nawet fajnym pomysłem na prezent świąteczny? Pozdrawiamy

    • Na prezent? Jasne! Można też sprezentować ukochanej osobie kilka chwil za kierownicą typowo sportowego auta. Możliwości jest cała masa!

  • Kiedyś bardzo lubiłam oglądać takie zestawienia na TVN turbo dziś nie mam na to czasu ale lubię czasami poczytać takie informacje

  • Kiedyś się przejadę:)

  • Byłoby ciekawie :)

  • Trzeci Talerz

    Miałam okazję jeździć wypożyczonym Fordem Kuga. Pan z wypożyczalni pieszczotliwie nazwał go potworkiem i jak mi go przywiózł, zrozumiałam dlaczego. Jak na moje potrzeby był wielki i mocny. Jazda komfortowa, jednak – może trudno Wam będzie w to uwierzyć – niektórzy nie lubią jeździć pożyczanymi autami. Ja nie lubię :)