Nawyki drogowego dżentelmena

Kilkukrotnie wspominałem już, że Autventure będzie Cię zarówno bawić, jak i uczyć. Tak się składa, iż temat drogowej kultury jest bardzo ważny i godny wszelkiej aprobaty. Przyszedł więc czas na odrobinę samochodowego savoir vivre. Podano do stołu – zapraszam!

Poradnik przeczytasz w ok. 3 minuty.

Polskie drogi pełne są cwaniactwa i wszechobecnego jadu. Wpuszczanie z podporządkowanych? Nie ma opcji! Stosowanie zasad jazdy na tzw. suwak? Zapomnij! Sam mam trochę na sumieniu – kawę pijam tylko od święta, gdyż stanie w korkach potrafi skutecznie podnieść mi ciśnienie przed najbardziej pracowitą częścią dnia. Nie oznacza to jednak, że obojętna jest mej osobie wysoka kultura osobista rodzimych dróg.

Kijkiem rzeki nie odwrócę, ale propagowaniem dobrych manier być może zdołam nawrócić ze dwie duszyczki na właściwą stronę. Zapraszam więc do zapoznania się z kilkoma nawykami typowymi dla drogowych dżentelmenów.

Jakimi cechami wyróżnia się kulturalny kierowca?

1. Jedzie, kiedy to możliwe, prawym pasem

Oj, częstym widokiem na polskich dwupasmówkach są zawalidrogi okupujące lewą stronę swoim Gulfem czy Passerati. Mrugnięcie światłami bądź pokazanie delikwentowi swojej facjaty we wstecznym lusterku zazwyczaj po kilku sekundach załatwia sprawę, ale nie zwalnia to kierowców z braku myślenia za fajerą i zachowania odpowiedniej kultury na drodze. Problem braku poszanowania zasady jazdy blisko prawej krawędzi jezdni jest w Polsce bardzo poważny, mimo oczywistych względów tamowania ruchu czy niepotrzebnego powodowania niebezpiecznych sytuacji.

Trzypasmowych dróg za wiele w naszym ukochanym kraju co prawda nie ma, ale to na tego typu odcinkach najczęściej zdarza mi się rzucać mięsem w stronę innych aut. Nieziemsko wręcz irytuje mnie widok ślamazarnie jadących środkiem drogi kierowców pomimo zupełnej pustki na prawym pasie. Dlatego pierwsza z dzisiejszych lekcji to stałe, nieprzerwane myślenie za kółkiem i korzystanie w razie możliwości z tej bliższej poboczu strony jezdni!

2. Nie depcze swojego auta na zimnym silniku

Samochód jest trochę jak kobieta. Bez odpowiedniego traktowania długo się nią nie nacieszysz ;). A dbałość o jednostkę napędową to jeden z podstawowych cech dobrego kierowcy! Aspekt delikatnego obchodzenia się z pedałem gazu w początkowej fazie pracy silnika jest jednak wielu automobilistom zupełnie obcy. O co tu chodzi?

Mądre głowy prawią, że ponoć aż 75% zużycia silnika przypada na okres jego rozruchu i nagrzewania. Wszystko związane jest z kiepskimi przy niskiej temperaturze właściwościami smarowniczymi oleju. Wysilanie jednostki napędowej bez zapewnienia jej odpowiednich warunków pracy przyczynia się więc do gwałtownego przyspieszenia jej zużycia.

Nie należy oczywiście popadać w jakieś skrajności – wystarczy tylko w sposób delikatny, dżentelmeński operować gazem w pierwszych minutach po uruchomieniu wozu. Na dłuższą metę to wręcz podwójna oszczędność – benzyny i ewentualnych wizyt u mechanika.

dobry-kierowca

3. Prawidłowo korzysta z metody „na suwak”

Metoda „zamka błyskawicznego” cieszy się dużą popularnością u naszych zachodnich sąsiadów, w Polsce jednakże nie została przyjęta zbyt ciepło. Trudno mi zrozumieć, z czego to wynika. Może chodzi o tę naszą przaśną, kolejkową mentalność? Idea jest wszak bardzo prosta – każdy ma za zadanie wpuścić przed siebie jeden samochód, czy to z drogi podporządkowanej czy też z drugiego, kończącego się pasa. Korek skracamy wtedy o połowę!

Niektórzy kierowcy tej mało skomplikowanej zasady nie jednak potrafią załapać i niewiarygodnie podnosi im ciśnienie ktokolwiek próbujący włączyć się do ruchu przed nimi. A jak biedaczyna dojedzie do końca pasa i dopiero tam spróbuje odpalić „kierunek” to już w ogóle – cwaniak i złodziej! Tymczasem w Niemczech za próbę załapania się do ruchu przed końcówką jezdni można oberwać solidnym mandatem. Ordnung, moi mili.

4. Parkuje prostopadle tyłem

Ilekroć parkuję, ogarnia mnie zastanowienie. No bo przecież naturą ludzką człowieka jest ułatwiać sobie życie, czyż nie? Dlaczego więc zdecydowana większość wozów dookoła mnie została zaparkowana przodem? Masochiści, czy jak? Przy parkowaniu prostopadłym manewrowanie tylną osią zdecydowanie ułatwia eleganckie ustawienie wozu, bo nie ciągnie się za sobą bezwładnej pupy pojazdu. Z wyjazdem to już w ogóle bajka – jedynka i do przodu! Wszystko widać, nikogo więc nie zaskoczę niebezpiecznym wysuwaniem kupra na jezdnię w celu zbadania, czy przypadkiem ktoś nie nadjeżdża.

Marzy mi się świat, w którym wszyscy parkowaliby tyłem, równiusieńko w liniach. Ale byłby porządek pod blokiem! Mej utopijnej wizji jednakże nie ma możliwości wprowadzenia w życie, prawo jazdy bowiem dają już za worek ziemniaków i zrobienie łuku na pamięć, pozostaje więc jedynie propagować dobre zachowania i przekonywać, że tyłem parkuje się dużo łatwiej!

‍‍

5. Nie siedzi na zderzakach innym uczestnikom ruchu

Niee, nie mam na myśli takiego dosłownego siedzenia tyłkiem na czyimś zderzaku! Oboje wiemy, o co chodzi. Ciebie też cholernie wkurza podjeżdżanie niektórych kierowców pod samiuśki tylny zderzak? Piątka zatem, witaj w klubie! Pech zechce, że akurat jakiś mały jeżyk postanowi przedreptać wesoło przez ulicę i delikwent zaparkuje centralnie w naszym zadku.

Utrzymywanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego auta to jeden z najważniejszych czynników wpływających na bezpieczne dotarcie do punktu docelowego podróży. Każdy szanujący się kierowca powinien o tym pamiętać!

  • 6. Zwraca uwagę na pieszych chcących przejść przez jezdnię
    7. Omija rowerzystów szerokim łukiem (dopiero wtedy gdy jest to możliwe)
    8. Nie używa klaksonu z powodu irytacji
    Bardzo pożyteczny tekst. Ciekawi mnie czy trafi do chociaż jednej osoby, która jeszcze nie jeździ z klasą i po przeczytaniu tego artykułu coś zmieni.

    • Trafne spostrzeżenia :)
      Mam nadzieję, że może skłoni choć jedną osóbkę do zastanowienia się nad stylem swojej jazdy.

  • Super zestawienie, oby więcej osób je przeczytało i wzięło sobie do serca.

  • Dodałabym: zwraca uwagę na kuerujących jednośladami:)

  • Ostatnio na Warszawskich drogach zauważyłam, że pracy pas jest szybszy xD Wszyscy tak cisną na lewy, że to właśnie ten jest najbardziej zakorkowany, a pracym możesz wyminąć wszystkich. Ot zagadka :)

  • Adzik tworzy

    To właśnie sposób w jaki jeżdżą co niektórzy ludzie odstrasza mnie przed zrobieniem prawa jazdy. No i mój ojciec, brat czy znajomi, którzy przeklinają takich kierowców i stale marudzą za kółkiem. ;)

  • Drażni mnie siedzenie na zderzaku i mruganie światłami, szczególnie kiedy nie gdzie zjechać. A auto pojawilo sie nagle bo zasuwa zdecydowanie więcej niż przepisy pozwalają. Sama nie jeżdżę wolno, ale nie mrugam na tych ktorzy wyprzedzają i nie maja gdzie zjechac, a rozpoczęli manewr na dlugo zanim ja podjechalam. Takie zachowanie to dla mnie buractwo. Natomiast poruszanie sie lewym pasem przy wolnym prawym… słabe.

  • Temat kultury jazdy nie będzie chyba tematem długowiecznym, bo patrząc na postępy w technice, wkrótce jeździć będą za nas same samochody. Czytałem gdzieś dość ciekawy artykuł humorystyczny, pt. egzamin na prawo jazdy w 2020 r. Najtrudniejszym elementem egzaminu było wjechanie przez egzaminowanego na rondo i jazda wkoło przez 4 minuty bez spowalniania ruchu :)

  • EAgroup Pl

    Muszę przyznać, że kultura jazdy w Polsce ku mojemu zdziwieniu idzie w dobrym kierunku, przynajmniej na Śląsku
    polecam: http://przeglad-samochodowy.pl/porady/232-jak-dobrze-jezdzic-samochodem-prawidlowe-i-pomocne-nawyki