Offroad&TruckTest 2016 – Relacja

Agencja Motoryzacyjna Sierpowski ponownie zaprosiła mnie na organizowane cyklicznie jazdy porównawcze, tym razem z motywem przewodnim taplania się w błotku. Musiałem skorzystać!

Relację przeczytasz w ok. 2,5 minuty.

O co tu ogólnie chodzi, zapytasz? W nasze łącznie 100 łapek (bo uczestników naliczono ok. 50) oddano niemal 30 aut, tematycznie zorientowanych głównie wokół szeroko pojętego off-roadu, choć nie tylko – obecne były nawet wozy dostawcze. Jazdy porównawcze to świetna okazja do integracji motoryzacyjnego środowiska dziennikarskiego i namacalnego zestawienia ze sobą wielu nowych modeli aut. Inspiracją dla prowadzonej przez MAS już od 20 lat inicjatywy są podobne testy organizowane w ramach prestiżowego plebiscytu Car of The Year. Na miejsce spotkania ponownie wybrano hotel Venecia Palace, usytuowany w wyjątkowo malowniczych okolicach Warszawy.

Okolice hotelu Venecia Palace

Zdecydowanie na wyrost byłoby stwierdzenie, żem amator taplania się w błotku – wlecieć w konkretniejszy teren jakoś nigdy nie było okazji, dlatego z racji wyjątkowo niskich umiejętności off-roadowych ograniczyłem się jedynie do jazd drogowych. Głupio byłoby w gościnie narobić jakiejś siary. Profesjonalne testy 4×4 pozostawiłem zatem facetom z Subaru. Organizatorzy załatwili we współpracy z japońską marką specjalną, pochyloną platformę, gdzie panowie w niebieskich polówkach sprawdzali wydajność napędu na cztery lacze w większości zorganizowanych autek. W sumie to tym współczesnym crossoverom rzaaadko zdarza się zjeżdżać poza asfalt, ale jak już przyjdzie co do czego – wartałoby mieć względnie sensownie działające 4×4.

Jakie autka zaoferowano zgromadzonym? Z racji szerokiego wachlarza wozów łapiących się pod definicję pojazdów uterenowionych wybór był bardzo zróżnicowany. Dzięki temu mogłem wypróbować m.in. najnowsze Subaru Outback. Zaintrygowała mnie praca skrzyni w tym modelu – siedząc za kierownicą byłem przekonany że to jakaś sprawnie działająca przekładnia dwusprzęgłowa. Dopiero po jeździe dowiedziałem się iż w Subarynie siedzi bezstopniowa skrzynia CVT, która tylko udaje wbijanie kolejnych przełożeń. O bezsensowności takiego rozwiązania pisałem już tutaj, choć w gruncie rzeczy trudno cokolwiek Outbackowi w tej materii zarzucić – oszukał mnie po całości.

subaru-outback-forester

Ponadto moją uwagę zwrócił wyjątkowo nadgorliwie działający system wykrywania zagrożeń EyeSight. Na 10-kilometrowym odcinku trzykrotnie wywalił mi przed oczami czerwonym komunikatem o niebezpiecznym zbliżaniu się do przeszkody, mimo że droga i jej otoczenie było zupełnie puste. Choć może i dobrze, iż troska Subaru o moją osobę była tak duża – gorzej, gdyby miałoby zawieść mnie w największej potrzebie ;)

Zdecydowaną większość testowych propozycji stanowiły bardzo od niedawna popularne crossovery – m.in. Mazda CX-3, Volkswagen Tiguan, Renault Kadjar czy Kia Sportage. Miałem wielką przyjemność pośmigać dłuższą chwilę tym pierwszym. Mazda CX-3 zachwyciła mnie praktycznie wszystkim! To zdecydowanie najładniejszy z obecnie oferowanych miejskich crossoverów. Wszystkie proporcje karoserii są na swoim miejscu, natomiast wnętrze jest świeżutkie i przyjemne dla oka. No i te boskie felgi w rozmiarze 18 cali!

mazda-cx3

Manualna skrzynia w tym cacuszku chodzi bardzo przyjemnie a wolnossące 2 litry porządnie brzmią i zapewniają odpowiednią elastyczność. There’s no replacement for displacement! Jedynym rażącym problemem małej Mazdy jest horrendalnie wręcz wysoka cena. Dobrze wyposażony egzemplarz z 150-konną dwójką pod maską i napędem na 4 to wydatek co najmniej 96 tysięcy. Auć.

Do testów przygotowano również kilka typowo terenowych sprzętów takich jak Isuzu D-Max, Ford Ranger czy Mitsubishi L200, jednak z powodu ogromu propozycji nie były one głównymi obiektami mojego zainteresowania. Niewątpliwie perełkami wydarzenia okazały się BMW X5 50i oraz Jaguar F-Pace 3.0D. Z niekłamaną radością złapałem kluczyki od BMW, o którym chcę napisać co nieco w ramach oddzielnego wpisu. Zdradzając: było dobrze! Prócz wspomnianych wcześniej SUV-ów atrakcjami dnia były również rynkowe świeżynki w postaci dwóch sztuk Volvo S90. O tym autku naskrobałem tekściora tutaj, serdecznie zapraszam Cię do poczytania wrażeń na gorąco!

Volvo S90 w zielonej scenerii

Testy porównawcze Motoryzacyjnej Agencji Sierpowski to nie tylko piękne auta, ale przede wszystkim pogodna, fantastycznie przyjazna atmosfera, dlatego niezmiernie miło było mi w nich uczestniczyć. Organizatorom należą się ogromne wyrazy uznania za wyjątkowe zaangażowanie i pracę włożoną w całą inicjatywę. Dla łakomczuchów polecam przejrzenie skromnej galerii poniżej. Enjoy!

Część fotek dzięki uprzejmości MP CARS Photography

  • Joanna Kołpak

    Świetny artykuł i cudne auta. Podsyłam go mężowi :)