Toyota Auris – wyjątkowo poprawna

Toyota Auris należy do przedstawiciela bardzo licznego segmentu samochodów kompaktowych. Jej 2. generacja, obecna na naszym rynku już od 2012 roku, została bardzo ciepło przyjęta przez polskich kierowców, a w szczególności uwielbianych przez wszystkich taksówkarzy za sprawą ekonomicznej i bardzo udanej wersji hybrydowej dostępnej także w przestronnym nadwoziu kombi. Jak w codziennym użytkowaniu sprawuje się europejski bestseller Toyoty? Zapraszam na test!

Test przeczytasz w ok. 6 minut.

2015_auris_ts_02

Auris dostępny jest na polskim rynku w wariancie hatchback oraz kombi – zrezygnowano z popularnego doczepiania kompaktowi bagażnika tworząc z niego sedana, zostawiając tym samym miejsce na rynku dla znanej i lubianej Corolli. Wygląd od zawsze będzie głównie kwestią gustu, jednakże aparycja Toyoty Auris naprawdę może się podobać. Dynamicznie poprowadzone linie nadwozia nadają autu bardzo nowoczesny wygląd, który dodatkowo może zostać upiększony opcjonalnymi lampami w technologii LED i nawet 17 calowymi obręczami aluminiowymi. Wydaje mi się iż jest to obecnie, zaraz obok Hondy Civic, jeden z najbardziej futurystycznie wyglądających kompaktów na rynku.

2015_auris_ts_32

Nowocześnie zarysowane nadwozie, ładne wzory felg aluminiowych i opcjonalne oświetlenie w technologii LED. Nowy Auris naprawdę może się podobać.

Po wejściu do środka Aurisa naszą uwagę przykuje zapewne duży, wysokiej jakości ekran dotykowy, ozdobiony naokoło kilkoma przyciskami wspomagającymi jego obsługę. Zostały one ładnie wkomponowane w deskę rozdzielczą i futurystycznie podświetlone, jednakże w warunkach użytkowych bywają zwyczajnie trudne w obsłudze. Zdecydowanie brakuje tutaj np. tradycyjnego pokrętła pozwalającego w razie potrzeby na sprawne ściszenie radia.

auris_int_05_dpl_2015

Zaimplementowany w nowym Aurisie system multimedialny nosi nazwę Toyota Touch 2. Jego charakterystycznymi cechami są dobra responsywność na zlecane mu dotykowo komendy, wysoka jakość wyświetlacza, zaimplementowana kamera cofania oraz zupełnie niezłe brzmienie systemu audio. Zasadniczo to oba ekrany Aurisa zasługują ona pozytywną ocenę – mniejszy z nich , plasujący się między zegarami, zarówno w wersji monochromatycznej jak i kolorowej spisuje się nieźle czytelnie obrazując najważniejsze informacje o pojeździe.

Zajęcie odpowiedniej pozycji za kierownicą Aurisa nie stanowi większego problemu dzięki możliwości regulacji ustawienia koła w 2 płaszczyznach oraz stosunkowo dużego zakresu nastawów wysokości fotela. Przestrzeni w pierwszym rzędzie siedzeń jest wystarczająco nawet dla rosłych podróżnych. Plus za całkiem wygodne nawet w dłuższych podróżach fotele. Niestety, tylko górne partie deski rozdzielczej wykonane zostały z miękkich materiałów – w dolnej części wnętrza Aurisa wciąż dominuje twardy plastik. W segmencie C jest to jeszcze dosyć popularna praktyka. Do pozytywnych akcentów zaliczyć można wygodne umiejscowione miejsca na napoje czy gniazdko 12V dla pasażerów tylnej kanapy. Sceptykom może nie podobać się dosyć mocno wysunięta w stronę pasażerów deska rozdzielcza o raczej mało wyrafinowanych, kanciastych kształtach, jednakże ogólnie rzecz ujmując wnętrze nowego Aurisa sprawia pozytywne wrażenie.

2015_auris_ts_39

Auta z segmentu C z roku na rok stają się coraz większe, bardziej komfortowe i funkcjonalne. Również  Aurisowi nie brakuje wielu interesujących, przydatnych w codziennym użytkowaniu „patentów”. Z panelu klimatyzacji zniknęły np. pokrętła. Zastąpiły je równie użyteczne przełączniki, które wyglądają dużo lepiej niż dotychczasowe rozwiązanie a przy tym bardzo przyjemnie klikają pod palcami. Wygodne miejsca na napoje umożliwiają wyjęcie odgradzającej je przegródki w celu stworzenia przestrzeni na ulokowanie tam większego przedmiotu. Dla komfortu prawej ręki kierowcy środkowy podłokietnik można wysunąć bliżej lewarka skrzyni biegów. Bagażnik o pojemności 360 litrów oferuje podwójną podłogę skrywającą dodatkowe schowki na drobiazgi a kieszenie w przednich drzwiach zostały uformowane w sposób umożliwiający umieszczenie tam dużej butelki wody. Wielofunkcyjna kierownica natomiast pozwala na sterowanie radiem czy informacjami wyświetlanymi przez komputer pokładowy.

Paleta silnikowa Toyoty Auris obejmuje 3 silniki benzynowe, 2 wysokoprężne i jednostkę hybrydową, występującą tylko z przekładnią bezstopniową e-CVT, notabene jedyną skrzynią automatyczną możliwą do wybrania w omawianym aucie. Konstrukcja ta w odróżnieniu od najpopularniejszych na rynku przekładni pozwala na utrzymania stałego poziomu prędkości obrotowej silnika niezależnie od zmian prędkości auta. W praktyce skutkuje to wyjątkowo płynną pracą, ale w związku z tym także nieprzyjemnym dźwiękiem jednostki napędowej przy sprawniejszym przyspieszaniu oraz pogorszoną elastycznością auta. Opcjonalna skrzynia e-CVT to dodatkowy wydatek w wysokości 5000 zł.

2015_auris_16

Wracając do silników – Dostępne w Aurisie motory wysokoprężne to 1,6 i skromniejsze 1,4. Oba, mimo wyjątkowo oszczędnej natury, zostały zestrojone w taki sposób iż nie wykazują jakichkolwiek oznak życia poniżej 2000 obrotów – dopiero wtedy następuje gwałtowny wzrost momentu obrotowego. Najmniejszy silnik wolnossący w ofercie to 1,2 litra z turbiną, wypluwające 116 koni mechanicznych, o całe 16 więcej w porównaniu z podstawową, najtańszą jednostką 1,33 dostępną także w mniejszej siostrze Yaris. Mój testowy egzemplarz został natomiast wyposażony w najsilniejszego benzyniaka o pojemności 1,6 litra i mocy 132 koni mechanicznych, sprzężony z manualną skrzynią biegów. Toyota nadal pozostaje w nielicznym już obozie koncernów wciąż stawiających głównie na silniki bez doładowania. Jak na tle w większości „uturbionej” konkurencji plasuje się motor japończyka? Pozwala na umiarkowane zużycie paliwa nawet przy nieco bardziej dynamicznej jeździe (ok. 9 litrów w mieście i 6,5 w trasie), cechuje się poprawną kulturą pracy, jednakże do wykrzesania z niego pełni potencjału wymaga jazdy na stosunkowo wysokich obrotach. Moim zdaniem do codziennego użytkowania w zupełności wystarczające jest skromniejsze w zapotrzebowaniu na benzynę, całkiem żwawe 1,33, także sprzężone z 6 biegową skrzynią.

2015_auris_ts_31

Jak więc jeździ się nową Toyotą Auris? Zawieszenie zostało zestrojone troszkę bardziej w stronę komfortu aniżeli sportowych doznań. Samochód zachowuje się jednak stabilnie, nawet przy wyższych prędkościach, zachowując zupełnie przyzwoity komfort podróżowania.  Zadbano o niezłe wyciszenie kabiny, nawet przy szybszej jeździe jazda Toyotą nie jest uciążliwa. Za bezpieczeństwem pasażerów stoi kilka przemyślanych systemów stabilizujących tor jazdy, rozkładających odpowiednią siłę hamowania na poszczególne z kół czy wspomagające ruszanie autem pod górę. Nie do końca przypadł mi do gustu układ kierowniczy nie przekazujący kierowcy zbyt wiele informacji o drodze. Wspomaganie również mogłoby być nieco słabsze. Auto powinno natomiast przypodobać się żeńskiemu gronu kierowców ze względu na przyjemną, miękką pracę kierownicy, lewarka oraz pedałów.

Oddzielny akapit należałoby zarezerwować dla zaskakująco popularnej wersji hybrydowej. Jej konfiguracja to wolnossące 1.8 i silnik elektryczny, których łączną moc Toyota oszacowała na 136 koni mechanicznych. Typowo miejska natura auta objawia się wyjątkowo niskim spalaniem wahającym się w granicach 5-6 litrów. Podczas hamowania hybrydowy Auris odzyskuje energię ładując akumulatory. Zaoszczędzony prąd może potem zostać wykorzystany np. do ruszenia samochodu, odciążając tym samym silnik spalinowy i wydatnie wpływając na zmniejszenie spalania. Możliwe jest nawet włączenie specjalnego trybu EV, w którym pojazd przez jakiś czas porusza się za pomocą jedynie napędu elektrycznego. W kabinie słychać wtedy jedynie szum kół i powietrza opływającego samochód.

2015_auris_17

Auris to bardzo poprawne auto w swoim segmencie – komfortowe, dobrze wyposażone i rozsądnie wycenione.

Testowany przeze mnie model skonfigurowany został na podstawie drugiego od góry pakietu wyposażenia „Comfort”. W standardzie dla tej wersji oferuje on m.in. automatyczną klimatyzację, kamerę cofania, kolorowy ekran dotykowy o przekątnej 7 cali czy podgrzewanie foteli przednich. Możliwości konfiguracji auta pod nasze spersonalizowane preferencje jest sporo – opcjonalnie można zamówić m.in. panoramiczny dach, czujniki parkowania i deszczu, nawigację czy bogaty pakiet systemów wspomagających bezpieczeństwo obejmujący układ wczesnego reagowania w razie ryzyka kolizji, zmiany pasa ruchu, rozpoznawania znaków i automatyczne światła drogowe.

Z ceną oscylującą w okolicach 75 tysięcy za auto ze wspomnianym pakietem wyposażenia i mocną benzyną pod maską stanowi ono interesującą alternatywę dla głównych konkurentów z tego segmentu – Forda Focusa, Volkswagena Golfa czy Opla Astry. Wszystkie one oferują za te same pieniądze podobne wyposażenie i silniki o porównywalnej mocy. Dlatego też głównie od preferencji konsumenta zależy wybór konkretnego z modeli. Za prezentowaną Toyotą Auris z pewnością przemawia wpisane w tę markę solidność, niezawodność i łatwość późniejszej odsprzedaży.