Zestawienie najbrzydszych aut świata

Brzydkie auto jest jak tani polarek z Decathlonu. Ciepły, przyjemny, lecz wygląda paskudnie i zdecydowanie nie założysz go na spotkanie biznesowe. Ponoć o gustach się nie dyskutuje. I słusznie, bo zebrane przeze mnie wozy to bezdyskusyjnie wyjątkowo odrażające przypadki. 

Zestawienie przeczytasz w ok. 5 minut.

Uwaga, miejscami może być wulgarnie!

1. Skoda Fabia Sedan

Zielona Skoda Fabia Sedan

Pierwszy akapit poświęćmy kompaktom z defektem w postaci wyciągniętego bagażnika. Widzisz takie cudo jadąc ulicą i zastanawiasz się – cholera, jakim cudem ktoś dopuścił do sprzedaży coś równie nieproporcjonalnego. Idealnym przykładem totalnie na doczepkę doklejonego bagażnika jest pierwsza generacja Skody Fabia. Toć to wygląda niczym tyłek Kim Kardashian! Czechy, państwo rozsławione wszem wobec z produkcji świetnej jakości piwa zdołali jednocześnie zaprojektować jedno z najbrzydszych aut na świecie. Czy tylko ja widzę tu jakiś związek?

Podejrzewam tylko, że projekty tego typu są głównie wynikiem pośpiechu wobec nieubłaganie zbliżającej się premiery – innego wytłumaczenia tak spartolonego designu zwyczajnie bowiem nie widzę.

2. Smart ForTwo

Szary Smart ForTwo

Idea stojąca za małym, miejskim samochodzikiem dla max. dwóch ludziów mi w 100% zrozumiała. Doceniam jego walory praktyczne, szczególnie w stale zapchanych centrach miast. Jako tako widzę jeszcze kobiety w takim aucie. Ale siebie? Nie ma mowy! Wyglądałbym w nim, jakby nie stać mnie było na pełnoprawnej wielkości samochód!

Zresztą, Smart ForTwo wygrał prestiżowy plebiscyt strony CarInsurance.com na najbardziej kompromitujące i zawstydzające auto. Konkurencja była bardzo silna, mikrus zwyciężył bowiem z takimi przeciwnikami jak Chrysler PT Cruser, Hummer H2 czy Pontiac Aztek. A propos Pontiaca…

3. Pontiac Aztek

Pomarańczowy samochód Pontiac Aztek

Brzydocie amerykańskiej motoryzacji można by chyba z powodzeniem poświęcić calutkiego, oddzielnego bloga. Niezliczone są bowiem przypadki wpadek i pomyłek, które jawnie wyśmiewane są nawet na ichnim, rodzimym rynku. Amerykański klient ma odmienne od europejskiego oczekiwania względem samochodu, stąd i gusta motoryzacyjne mamy zupełnie inne. Pozwoliło mi to na przebieranie spośród naprawdę wielu wyjątkowo wręcz paskudnych, dzięki czemu i godnych pokazania w ramach niniejszego wpisu propozycji.

Postanowiłem wskazać jednego tylko rodzyna. Wisienkę na tym jakże obrzydliwym, pełnym okropnych wozów torcie. Czasem obraz potrafi wyrazić więcej, niż tysiąc słów. Interpretację wizji projektantów zostawiam więc Tobie, czytelniku, bo ja nawet nie bardzo wiem, od czego zacząć :)

4. Ssangyong Actyon

Samochód Ssangyong Actyon

Doceniam starania koreańskiego producenta, gdyż walka z tutejszymi, europejskimi koncernami z pewnością łatwa nie jest. By móc należycie konkurować o wybrednego, zachodniego klienta, Azjaci powinni jednak położyć nieco większy nacisk na estetyczny aspekt ich samochodowej propozycji. Takiego syfu jak Actyon nikt o zdrowych zmysłach wszak by nie chciał.

Tu nie chodzi nawet o zniekształcenie proporcji czy budżetową formę tylko zupełny brak gustu projektantów! Ten twór wydaje się być zaprojektowane przez osobę wyraźnie opóźnioną w rozwoju. A wszak to zaledwie jeden z wielu horrendalnie dziwacznych aut tego producenta.

Zobacz też: Nocna jazda bez celu

5. Fiat Multipla

Fiat Multipla na tle morza

Ah, Multipla. Sporo tego jeździ jeszcze po polskich drogach, co zresztą zupełnie to mnie nie dziwi. Multipla to bowiem wyjątkowo przestronne, solidne i praktyczne auto. Przy cenach oscylujących w okolicy 2 worków ziemniaków to naprawdę świetna propozycja dla młodych rodzin. Całkowita utrata godności gratis! Unikatową cechą Multipli jest umiejscowienie z przodu aż trzech foteli. Do głowy przyszło mi, że wóz nabrałby jeszcze więcej kolorytu, gdyby kierowca zajmował to środkowe siedzenie. Feeling niczym w Mclarenie F1!

Ale skupmy uwagę na stylistyce, bo o manianie, jaką tu odwalili, można by pisać elaboraty. Kreśląc przód auta projektant zdawał się chyba inspirować kształtami delfina. Natomiast w biurze projektowym Fiata musiało dojść do zakładu o to, kto wstawi do swojego projektu więcej świateł. Ale myślmy pozytywnie – Multipla jest tak brzydka, że z pewnością nikt nie zdecyduje się Ci jej ukraść. Jakiekolwiek zarysowania czy obtarcia mogą nawet poprawić jej estetykę.

Podobne do powyższego Fiata problemy stylistyczne ma kolejny bohater niniejszego zestawienia…

‍Następna strona ->

  • Tomasz Babij

    Brakuje jamnika, jakim jest Skoda Superb II generacji A skoro przy skodach już jesteśmy. Ten sam problem z oknami co Doblo ma moim Roomster. Można by było dorzucić Focusa w sedanie, bo jak narazie żaden im nie wyszedł oraz Astrę H, oczywiście w sedanie.

    • Z tym Focusem w sedanie to trafiłeś idealnie, nawet ostatnią generację udało im się koncertowo popsuć. Podobnie z Astrą H. Dlatego wspomniana wyżej Fabia robi niejako za przedstawiciela tych wszystkich skrzywdzonych wydłużeniem tyłka hatchbacków. Z Superbem 2. gen. też nie mogę się nie zgodzić, choć mam do tego autka prywatnie duży sentyment :)